Opowiem Wam historię Barbary, pewnej graficzki, z którą los połączył mnie w „przypadkowy sposób.” Basię poznałam przez wspólną znajomą, miałam dla niej zlecenie, szybko się okazało, że rozmawiało nam się bardzo lekko i zaproponowałam Basi, że w zamian za usługę wezmę ją w terapię w ramach praktyk z numeroterapii.
Już w trakcie naszego pierwszego spotkania Basia przyznała się, że ma blokadę na wycenę i sprzedaż swoich usług, brak wiary we własne możliwości oraz bardzo mocno zaniżone poczucie własnej wartości. Dodam, że Basia jest bardzo zdolna w tym co robi i jej lęki nie są podparte rzeczywistym brakiem talentu czy kompetencji.
Przypadkowe spotkanie, które zmieniło wszystko
Po omówieniu numerologii, zaproponowałam jej harmonizację portretu, w potencjale dostrzegłam pewne braki, m.in. brak jednostek w kanale 6 co bezpośrednio przekładało się na sprzedaż usług. Basia jest dobrym człowiekiem i niejednokrotnie była wykorzystana za swoje dobre serce, także finansowo. Okazało się, że ma kilka osób w swoim najbliższym otoczeniu, które nie oddały jej pożyczonych pieniędzy. Wyraziła ogromną chęć podjęcia rocznej szkoły, podnoszącej jej kwalifikacje. Wiązało to się jednak z dużymi kosztami. W ciągu dwóch sesji udało się Basi zapisać do szkoły i upomnieć o swój dług. Pracowałyśmy z arkuszem z poczuciem własnej wartości. Coś co do nie dawna stanowiło tylko marzenie zaistniało w rzeczywistości. Pieniądze zaczęły do niej wracać, jej imię zawisło na liście studentów na uczelni i ogromna niewiara w siebie zaczęła ustępować nadziei. Byłam z nas bardzo dumna, to był nasz pierwszy sukces.

Numerologia ujawnia: blokady, które nie pozwalały jej zarabiać
Na kolejnych sesjach zaczęły wychodzić coraz „grubsze kwiatki”. Lęk przed odrzuceniem i samotnością, ciężkie wzorce rodowe kobiet , które pracują ponad swoje siły a ich mężczyźni ich nie szanują, są wybuchowi, egoistyczni i władczy. Znalazłyśmy kilka kodów, które udało nam się zastąpić korzystniejszymi afirmacjami. Basia dzielnie odrabiała zadane lekcje i czasami na kolejnych sesjach nie mogła wyjść z podziwu jak zmieniają się drobne rzeczy w jej otoczeniu, a to wujek sąsiad nagle zaoferował jej swoją pomoc, a to po mówieniu afirmacji i medytacji, cały tydzień miała przypływ weny do tworzenia swojej pracy, aż w końcu powoli zaczęła rozumieć skąd się biorą jej problemy z samooceną i pozwalaniem na przekraczanie granic.
Harmonizacja portretu – zamknięcie procesu i otwarcie nowego rozdziału
Finałem naszych spotkań była harmonizacja portretu numerologicznego. Przeszłyśmy przez jeszcze kilka arkuszy i dużo rozmawiałyśmy o jej wieloletnim związku i partnerze, którego już próbowała wcześniej zostawić. Przyszło dużo zrozumienia i akceptacji. Pod koniec naszych praktyk przyznała się również do stanów mocnego obniżenia nastroju i życia w poczuciu wstydu ze względu na zdrady w rodzinie. Niestety miałyśmy przewidzianych tylko dziesięć spotkań, wykorzystałyśmy je w stu procentach. Wierzę, że udało mi się, chociaż w jakimś stopniu, poprawić jakość życia tej cudownej kobiety. Każdy zasługuje na szczęście i miłość. Czuję ogromną wdzięczność za możliwość uczestniczenia w jej procesie.
Dagmara Rabiczko, Numeroterapeutka


