Numerologia – od pasji do sposobu na życie
Numerologią interesowałam się od lat, ale nigdy nie myślałam, że stanie się ona moim sposobem na życie. Do czasu, kiedy zaczęłam Szkołę Numerologii i z każdymi zajęciami byłam nią coraz bardziej zafascynowana.
Z tym większą ciekawością zaczynałam numeroterapię. Z dnia na dzień, coraz bardziej poznawałam siebie, zaglądałam w najbardziej schowane zakątki duszy i odkryłam, że jest to doskonałe narzędzie do zrozumienia i uzdrowienia wszelkich relacji.
Pierwsza lekcja: uzdrowienie relacji z matką
Jedna z moich klientek, numerologiczna 5, (której żywiołem jest zmiana, podróże, odkrywanie nowości) rozważała rozstanie z partnerem, który jest numerologiczną 7 (i to podwójną) bo ona chce podróżować, a on najchętniej siedziałby w domu. Mają kilkuletnie dziecko, które uwielbia tatę i tylko ono powstrzymywało Natalię przed rozstaniem. Na początku znajomości, Kuba też wolał spędzać czas w domu, ale wtedy tak bardzo jej to nie przeszkadzało. Była zafascynowana rozmowami i tym, że otwiera przed nią świat wiedzy i głębokich przemyśleń. Kilka lat, w domu z dzieckiem, sprawiło, że zatęskniła za podróżami i przygodami. Dom stał się ograniczeniem, a fakt że Kuby nie dało się nigdzie na dłużej wyciągnąć z domu powodem do frustracji. Oczywiście, jak większość z nas, winy szukała w sobie. Bo po urodzeniu dziecka już nie jest taka atrakcyjna itp… znamy to wszystkie. A 7 potrafią być fascynujące, ale ich podróże odbywają się głównie w głąb siebie. On już raz powiedział jej, że ją kocha i nic się nie zmieniło, więc po co w kółko o tym samym gadać. Ciąża ją zmieniła? Nie, dała mu najwspanialszą córkę na świecie, a to czy jej ciało już nie jest tak idealne nie ma zupełnie znaczenia.

Zrozumienie liczb – zrozumienie drugiego człowieka
I wystarczyło uświadomienie jej, że to nie jest jej wina, tylko „on tak ma” i zamiast rozstawać się, wystarczy wyjechać na weekend z koleżankami. On nie będzie miał pretensji, chętnie zostanie z córką i będą pół dnia obserwować jak mrówki budują mrowisko. A ona? W cudownej kobiecej energii będzie odkrywać nowe przestrzenie. Czasem wystarczy krótki wypad do teatru, a czasem wspólny wyjazd do Egiptu.
Związek to nie tylko sztuka kompromisu, ale też wzajemnego zrozumienia i zaakceptowania swojej inności. I właśnie ta inność w nas jest piękna i fascynująca.
Proste? No proste, tylko trzeba to sobie uświadomić. Pewnie trochę trywializuje, ale mam wrażenie, że właśnie takie proste przykłady najszybciej do nas trafiają. Dlatego jak nie wiesz – dlaczego nie potrafisz dogadać się z kimś – zrób portret numerologiczny, a gwarantuję, że tam znajdziesz odpowiedzi.
Agnieszka T Grabowska, Numeroterapeutka


