Pokora wobec decyzji duszy

Pierwsze spotkanie i niespodziewane odkrycie

Prawdziwe i najpiękniejsze zetknięcie z esencją numeroterapii – przynajmniej
dla mnie – przyszło w czasie faktycznej pracy z innymi istotami czyli praktyki.
Zgłosiły się do mnie różne osoby z różnymi zagadnieniami do pracy. Każda z
nich jest niesamowitą,cudowną istotą i jestem wdzięczna, że obdarzyły mnie one
zaufaniem i pozwoliły na tą wspólną podróż i współpracę.


Agatka przyjęła moje zaproszenie do współpracy i po pierwszym spotkaniu,
kiedy ustaliłyśmy temat właściwie wydawało mi się, że wiem jak przygotować
narzędzia, jak ich użyć i jak to się dalej zadzieje. Wydawało mi się tylko…a to
dlatego, że na następnym spotkaniu, przy rozmowie nad arkuszem poczucia własnej
wartości – zamurowało mnie. Agatka chciała bowiem pracować z kwestią swojej
obecnej pracy, której nienawidziła i chciała ją zmienić na inną. Nie jest to jakaś
niezwykła kwestia – często i wiele osób tak ma , sama też tak miewam. To, co mnie
zaskoczyło to odpowiedzi w na pytania w teście – nie mogłam nigdzie doszukać się
niskiego czy choćby lekko zaniżonego poczucia własnej wartości. Nie miała żadnych
problemów z uznaniem siebie, żadnych ról ofiary czy poświęcenia dla innych. Jest to
osoba już świadoma i pracująca ze sobą na poziome rozwoju osobistego. Tym
bardziej było dla mnie początkowo ciekawe, dlaczego dotąd nie udało się jej
rozwiązać kwestii zmiany pracy.

Praca, której nie da się porzucić – dylemat Agatki

Agatka chciała, aby jej nowa praca była związana z pomaganiem innym na głębokim
poziomie – interesowała się psychologią oraz alternatywnymi metodami rozwoju
świadomości. Sukcesywnie zapisywała się na kursy i szkolenia – jednak w jej
założeniu obecnie nie miała wystarczających kompetancji i – jak się później

okazało dokładnie sprecyzowanej dziedziny. Była przekonana, że powinna jeszcze kilka
zagadnień bliżej poznać, aby być gotową i móc spróbować z nową pracą. Nie bardzo
jednak miała czas, aby wystarczająco szybko to robić – obecna praca oraz inne
obowiązki na to nie pozwalały. Czyli – sytuacja patowa, a Agatka czuła mocno, że
już dłużej w obecnej pracy nie wytrzyma.


Zapytałam więc, czy mogłaby tą pracę zmienić na inną – taką, która pozwoliłaby jej

na szybsze postępy w interesujących ją dziedzinach. Odpowiedź mnuie
zaintrygowała – otóż nie, gdyż tylko ta praca daje jej wystarczające zarobki, aby
swobodnie korzystać i płacić za szkolenia i kursy. Kwestią był czas – za długo obecna
sytuacja musiałaby trwać….Spróbowałyśmy przy pomocy arkusza pracy z korzyścią z
obecnej pracy i to był traf – Agatka za nic nie zrezygnowałaby z korzyści, które daje
jej obecna praca – jednocześnie „śmiertelnie” ją nudząca i – według niej – nieciekawa.
No cóż…Skoro Agatka nie może i nie chce pozwolić sobie na odejście z tej pracy
obecnie – to pozostaje naczyć się i zaakceptować tą, którą ma.
Zgodziła się ze mną i próbowałyśmyza pomocą afirmacji, wizualizacji i wielu innych
sposobów, jednak bezskutecznie. Agatka miała wrażenie, że ma w sobie dwie
podpowiadające jej sprzeczne istoty – jak aniołek i diabełek z kreskówek.

Walka wolności z obowiązkiem

Skłoniło mnie to do ponownego przyjrzenia się jej portretowi numerologicznemu.
Pozwoliło mi to na wyjaśnienie sytuacji. Dziewczyna miała najsilniej działające na
nią dwie wibracje – 5 i 6 i one ze sobą „walczyły”. Wibracje te były niemożliwe do
zmiany. Jednak na podstawie wyzwań, kryształu i wyznaczników karmicznych
wyłonił mi sie obraz zadania duszy, który potwierdziłam przy pomocy Kronik
Akaszy – Agatka ma w tym życiu cierpliwie, uczciwie i z pełną akceptacją przejść
przez solidną pracę bez ucieczek i uników. Za pokorne spełnienie woli duszy czekać
ma na nią nagroda – możliwosć spełnienia wszystkich marzeń.
Nie jest to łatwe zadanie dla Piątki, ale brak akceptacji w tej kwestii powodował w jej
życiu wiele zamieszania i kłopotów – o czym już wcześniej się przekonała.
Dziewczyna postanowiła nie słuchać „diabełka” i współpracować solidnie z duszą.
Nauczyło mnie to jak współpraca z duszą jest ważna, choć nie zawsze
oczywista i jak może to ułatwić nasze życie. Nie zawsze trzeba szukać, czasem
wystarczy posłuchać w ciszy.

Jadwiga J. Lisowska, Numeroterapeutka